Żądni chwały samorządowcy zapłacili za certyfikat, który nic nie znaczy. Trzy zachodniopomorskie gminy szczycą się tytułami "Gminy Fair Play", które za kilka tysięcy złotych po prostu kupiły.
Gminy, które w poprzednich latach taki certyfikat nabyły twierdzą, że nie przyniosło to żadnych korzyści.
- Co to za tytuł, który nie ma żadnego prestiżu i który można dostać jeśli po prostu się za niego zapłaci - śmieje się wójt jednej z gmin w naszym regionie.
Konkurs na gminę "Fair Play" czyli gminę przyjazną inwestorom organizuje od dwóch lat Instytut Badań nad Demokracją i Przedsiębiorstwem Prywatnym z Gdyni. Za tą szumną nazwą stoi jednak komercyjne przedsięwzięcie grupy biznesmenów, którzy do obsługi konkursu powołali zwykłą spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością o nazwie "Przedsiębiorstwo Fair Play".